Płynność na Catalyst: ostatnia transakcja, spread i wielkość zlecenia
W polskich obligacjach korporacyjnych ostatni kurs bywa stary, a arkusz płytki. Pokazujemy, jak czytać płynność zanim użyjesz ceny do decyzji inwestycyjnej.
Płynność mówi, czy możesz kupić lub sprzedać obligację blisko obserwowanej ceny i w rozsądnym czasie. Na Catalyst część serii handluje regularnie, ale wiele obligacji ma rzadkie transakcje. Ostatni kurs może wyglądać precyzyjnie, choć pochodzi sprzed wielu dni albo dotyczył małej wartości.
Pierwszy sygnał to spread, czyli różnica między najlepszą ofertą kupna i sprzedaży. Wąski spread sugeruje, że przejście przez rynek jest tańsze. Szeroki spread oznacza, że natychmiastowa sprzedaż może wymagać dużego ustępstwa cenowego, nawet jeśli ostatnia transakcja wyglądała korzystnie.
Drugi sygnał to głębokość arkusza. Oferta na kilka tysięcy złotych nie mówi wiele o możliwości sprzedaży większego pakietu. Przy większej pozycji trzeba sprawdzić nie tylko cenę najlepszej oferty, ale też kolejne poziomy i typową wartość obrotu w danej serii.
Trzeci sygnał to świeżość ceny. Jeśli rentowność liczona jest z ostatniej transakcji, a rynek stóp lub sytuacja emitenta zmieniły się od tego czasu, wynik może być mylący. W takim przypadku bardziej praktyczne są bieżące oferty kupna i sprzedaży oraz scenariusz ceny, po której faktycznie da się zawrzeć transakcję.
Płynność jest ryzykiem, za które inwestor powinien oczekiwać rekompensaty. Dwie obligacje o podobnym kuponie i terminie mogą mieć różną atrakcyjność, jeśli jedną można sprzedać codziennie z małym spreadem, a druga wymaga czekania albo dużej obniżki ceny.
Źródła i dalsza lektura
Źródła wskazują publiczne materiały użyte do weryfikacji faktów. Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji ani porady inwestycyjnej.